Archiwa tagu: miłość

Papież Franciszek do młodzieży na Madagaskarze

Dziękuję, Księże Biskupie, za słowa powitania. Dziękuję, drodzy młodzi, którzy przybyliście z każdego zakątka tej pięknej wyspy, pomimo wysiłków i trudności, jakie to stanowi dla wielu z was. A jednak tutaj jesteście! Sprawia mi wielką radość, że mogę z wami przeżywać to czuwanie, do którego zaprasza nas Pan Jezus. Dziękuję za tradycyjne pieśni i tańce, które wykonaliście z wielkim entuzjazmem – mieli rację ci, którzy mi mówili, że cechuje was niezwykła radość i niezwykły entuzjazm!

Dziękujemy wam, Rova Sitraka i Vavy Elyssa, za podzielenie się z nami wszystkimi waszymi poszukiwaniami pośród aspiracji i wyzwań. Jakże dobrze spotkać dwoje młodych ludzi z żywą wiarą, w ruchu! Jezus daje nam serca zawsze niespokojne, stawia nas na drodze i każe iść. Uczeń Jezusa, jeśli chce wzrastać w Jego przyjaźni, nie może trwać w bezruchu, narzekać i patrzeć na siebie. Musi się ruszać, działać, angażować się, będąc pewnym, że Pan go wspiera i mu towarzyszy.

Właśnie dlatego lubię patrzeć na każdą młodą osobę, jako kogoś poszukującego. Czy pamiętacie pierwsze pytanie, które Jezus zadał uczniom nad brzegiem Jordanu? „Czego szukacie?” (J 1, 38). Pan wie, że szukamy „szczęścia, dla którego zostaliśmy stworzeni” a „którego świat nie może nam odebrać” (adhort. ap. “Gaudete et exsultate”, 1; 177). Każdy wyraża to na różne sposoby, ale w istocie zawsze szukacie szczęścia, którego nikt nie może nam odebrać. Czytaj dalej Papież Franciszek do młodzieży na Madagaskarze

Gdy brak mi samoakceptacji…

Niejednokrotnie w ramach rozmów z różnymi ludźmi, czy to tak twarzą w twarz, czy w konfesjonale, pojawia się problem braku akceptacji siebie. Pojawiają się myśli o jakimś braku: czy to o braku materialnym (gdy czegoś fizycznie nie mam), czy też o braku duchowym, osobistym.

Dlaczego piszę o braku? Piszę tak dlatego, że moim bardzo subiektywnym zdaniem, gdy nie ma akceptacji siebie, to jest to stan, gdy człowiek koncentruje się na tym, co jest w nim złe (np. grzesznoszność), słabe, czego być może nie posiada. Możnaby niekiedy postawić znak równości między brakiem akceptacji siebie a nielubieniem swojej osoby. To niestety nie prowadzi do niczego dobrego.

Problem nieakceptacji siebie jest obecny zarówno wśród osób dorosłych, jak i młodzieży i trzeba próbować pomagać im, aby zrozumieli, że nie muszą być idealni, a jedyne co muszą, to pokochać siebie takimi, jacy są. Czytaj dalej Gdy brak mi samoakceptacji…