Być księdzem dla…

To zdjęcie znalazłem, przeszukując dzisiaj dysk w poszukiwaniu fotek z moich święceń. Obok mnie znajduje się mój brat (ten z dużymi zakolami, sięgającymi potylicy :D) oraz grupa moich przyjaciół z Gdańska.

Zdjęcie było zrobione świeżo po moich święceniach w 2014 r.

Dzisiejszy dzień – Wielki Czwartek – zatrzymuje nas szczególnie nad Eucharystią. To ona w naszym życiu jest najważniejsza. Czytaj dalej Być księdzem dla…

Wychowawcy wg. Franciszka… myśli wokół „Bóg jest młody” [2]

Dalsza część mojego subiektywnego rozumienia książki „Bóg jest młody”. Dzisiaj trochę o wychowawcach i nauczycielach.

Uczę już w szkole, blisko 6 lat… z jednej strony to niewiele, ale z drugiej, to już pewne doświadczenie jest. Jestem przekonany, że w szkole uczymy się wszyscy – zarówno uczniowie, jak i nauczyciele. Wszyscy od siebie uczymy się nawzajem.

Co papież konkretnie o wychowawcach?

„Dobry wychowawca zadaje sobie codziennie pytanie : <<Czy mam dziś serce wystrczająco otwarte na przyjęcie tego, co niespodziewane?>> (…). Dobry wychowawca każdego dnia chce się czegoś nauczyć od dzieci, od swoich własnych dzieci. nie ma wychowania jednokierunkowego, jest tylko dwukierunkowe. Ja nauczam ciebie, ale gdy to robię, ty też uczysz mnie czegoś, być może nawet przydatniejszego od tego, czego ja uczę ciebie. Jeśli ja jako wychowawca uczę cię teorii, ty, mój słuchacz, uczysz mnie, jak to odbierasz w praktyce i indywidualnie interpretujesz, jak niesiesz to dalej światu, przepuszczając przez filtr swojej osobowości i uprzednich doświadczeń.”

(FRANCISZEK w rozmowie z Thomasem Leoncinim; „Bóg jest młody”; Wydawnictwo Znak; Kraków 2018; ss. 140-141)

Ciekawe jest to, że Papież mówi o wzajemnej nauce.

Będąc nauczycielem, wiele uczę się od moich uczniów. Po pierwsze uczę siętego, jak oni podchodzą do danego tematu, jak przeżywają swoje emocje. To oni uczą mnie tego, jak mam do nich mówić, w jaki sposób przyjmują to, co się do nich mówi.

Czasami są to rozmowy niełatwe, dosyć trudne, kiedy z czymś się nie zgadzają. I bardzo takie rozmowy lubię. Od moich mlodych z pewnością uczę się cierpliwości i tego, żeby dać im szansę i możliwość, aby do czegoś doszli sami. Uczniowie uczą mnie – nauczyciela i katechetę – indywidualnego podejścia do nich. Nie zawsze się mi to udaje, ale staram się, bo widzę tego dobre konsekwencje i efekty.

Kilka stron dalej Papież mówi o nauczycielach, a konkretnie o najgorszym zdaniu, które może być przez wychowawcę, nauczyciela, czy rodzica wypowiedziane. Jest to zdanie:

„Dziecko, co chcesz wiedzieć? Poucz się i później porozmawiamy o tym.”

(tamże, s. 143)

Moim zdaniem, gdy pojawia się pytanie „Dziecko, co chcesz wiedzieć?”, to z natury powinna być też odpowiedź nauczyciela na to, co za chwilę powie młody człowiek. Nie można go w tym pozostawić samemu. Trzeba mu w tym towarzyszyć i od razu o danej rzeczy porozmawiać.

Młodzi jednak są chętni zdobywać wiedzę, bo w ten sposób próbują poznać świat. W tym poznawaniu nie można ich zostawić w osamotnieniu.

 

Młodzi według Franciszka… myśli wokół „Bóg jest młody”[1]

Młodzi według Franciszka… myśli wokół „Bóg jest młody”[1]

 

Co to jest młodość? Według papieża Franciszka

„młodość nie istnieje, a zamiast tego istnieją młodzi”[2].

Gdy po raz pierwszy przeczytałem te słowa, to były dla mnie one niesamowitym zaskoczeniem. No bo, co ma oznaczać to, że nie ma młodości? Papież, uważam że, przez te słowa pokazuje nam, że młodość nie zależy od wieku, lecz od procesu. Nie wiem jak to ubrać słowa, ale chyba nie chodzi tu o konkretny przedział wiekowy, tylko o pewne cechy , czy też działanie. Papież mówi, że

„młodzi porównują, pytają, podważają wszystko, poszukują odpowiedzi (…)Młodzi pragną się uczyć, aby radzić sobie samodzielnie i stać się niezależnymi, i właśnie w tym okresie dorośli muszą być bardziej niż kiedykolwiek wyrozumiali i starać się pokazywać  właściwy sposób postępowania – ale nie próbując pouczać tylko słowami”[3].  

Ciekawe, że czytając te konkretne słowa Ojca Świętego, pojawiły mi się w myślach konkretni młodzi, których znam. Tacy, którzy coś próbują robić, zmieniać, szukają, pytają i nie są bierni. Niekiedy trzeba za nimi biegać i to sporo. Biegać, może nie w sensie fizycznym, ale duchowym, czy mentalnym. I znowu w lekturze wywiadu z Franciszkiem pojawiło się u mnie zaskoczenie, bo powiedział on wprost, że

                „Aby zrozumieć dziś młodego człowieka, musisz zrozumieć go w ruchu, nie możesz stać w miejscu i udawać, ze znaleźliście wspólną płaszczyznę. Jeśli chcemy wejść w dialog z młodymi, musimy się poruszać, a wtedy oni zwolnią, aby wysłuchać, oni sami zdecydują, by to zrobić”[4].

Jak mi się te słowa niesamowicie podobają. Rzeczywiście młodzi nie znoszą życia powolnego. Są pełni marzeń, chęci i działania. Zawsze są w ruchu. Nie boją się iść za swoimi marzeniami. Papież nawet, idąc za Arystotelesem, mówi nawet, że

                „Są też bardziej odważni; są bowiem gwałtowni i pełni nadziei, co sprawia, że mają odwagę się nie bać”[5].

A kto z nas – dorosłych miał ostatnio tę odwagę, aby się nie bać i próbować robić coś dobrego? Niestety czasami, przez swój strach niestety przycinamy młodym skrzydła, aby ich, być może zatrzymać.

Papież dużo miejsca poświęca relacji młodych ze starszymi, szczególnie kładąc akcent na relacji z dziadkami. Zauważył, że współczesne społeczeństwo

„odrzuca młodych tak, jak odrzuca starych. Ratunkiem dla starych jest przekazanie pamięci młodym (…). Ratunkiem dla młodych jest z kolei przyjęcie tej nauki, tych marzeń i snów i podniesienie ich w widzeniach. (…) Starzy marzyciele i młodzi prorocy są ratunkiem dla naszego wykorzenionego świata”[6].

Kolejne zdanie, które mnie poruszyło to, jest fragment, w którym Franciszek tłumaczy, co rozumie przez to, że Bóg jest młody. Osobiście nigdy wcześniej nie miałem takiego podejścia do Boga. Jak byłem dzieckiem, to zawsze wyobrażałem Go sobie, jako starego, sędziwego Boga, który siedzi na swoim tronie i przygląda się nam. Potem ten sędziwy staruszek stał mi się niesamowicie bliski, jako ten, który zawsze mnie wysłuchuje. Papież natomiast mówi, że

„Bóg jest (…) tym, kto zawsze odnawia, ponieważ On jest zawsze nowy: Bóg jest młody! Bóg jest wieczny, czas Go nie dotyczy, ale jest zdolny odnawiać, wciąż się odmładzać i odmładzać wszystko (…). Jest młody, ponieważ <<czyni  wszystko nowe>> i kocha nowość; ponieważ zadziwia i Koch zdumienie; ponieważ umie marzyć i pragnie naszych marzeń; ponieważ jest silny i pełen entuzjazmu; ponieważ buduje relacje i prosi nas, byśmy robili to samo, jest <<społeczny>>”[7].

Czy nie taki są właśnie młodzi ludzie? Ci, których znam, to nawet są tacy w nadmiarze. I dobrze.

Jeszcze powrócę do dalszej części wywiadu z Franciszkiem. Tymczasem życzę miłego dnia/nocy.

Do zobaczenia!

 

 

[1] Całość tego artykułu oparłem na podstawie lektury książki: FRANCISZEK w rozmowie z Thomasem Leoncinim; „Bóg jest młody”; Wydawnictwo Znak; Kraków 2018.

[2] Tamże; s. 15

[3] Tamże; s. 19

[4] Tamże; s. 32

[5] Tamże; s. 33

[6] Por; tamże; ss. 38-39

[7] Tamże; ss. 68-69

Co Papieże mówią o młodych? No to zaczynamy!

Gdyby tak spróbować zebrać teksty Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka skierowane do mlodzieży, to zebrałaby się pewnie niezłej wielkości księga (albo i więcej). Mówię tu o wszystkich rozmowach, wywiadach, kazaniach, spotkaniach z młodymi, orędziach, katechezach, wypowiedziach o i do młodych. Pewnie wystarczyłoby tylko zatrzymać się na tekstach papieskich ze Światowych Dni Młodzieży, aby móc coś powiedzieć o podejściu Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka do młodych ludzi.Ale gdzie ich szukać? Czytaj dalej Co Papieże mówią o młodych? No to zaczynamy!

SPOSÓB NA ODMŁADZANIE, CZYLI DARMOWE SPA

Praca wśród młodych, bez względu na to, czy są to dzieciaki z pierwszych klas podstawówki, czy też gimnazjaliści lub licealiści, to  fajny sposób na to, aby samemu poczuć się młodszym – zwłaszcza, jeżeli pozwoli się sobie zrobić razem z nimi coś, co nie jest do końca logiczne.

Młodzi odmładzają, chociaż nie są tego świadomi. Nie chodzi tu oczywiście, o jakieś odmładzanie ciała, zabiegi, liftingi, i temu podobne akcje. Młodzi odmładzają swoim sposobem bycia. Dlatego też praca z nimi daje mi sporo radości. Młodzi, których znam są tacy: jak się śmieją, to dosłownie pełną gębą, jak są smutni, to na poważnie. Gdy czegoś potrzebują, to o tym mówią. Jak są wkurzeni, to już na całego. Jak są skryci, to się kryją i trzeba im pomóc o sobie coś powiedzieć. Czytaj dalej SPOSÓB NA ODMŁADZANIE, CZYLI DARMOWE SPA