Archiwum kategorii: luźne zapiski

Bierzmowanie – pójście na całość

Niebawem w mojej parafii młodzi przyjmą sakrament Bierzmowania. Nie wiem, kto bardziej się przejmuje tym wydarzeniem – młodzi, czy my – katecheci.

Zawsze pozostaje niedosyt w przygotowaniu (nie tylko do Bierzmowania). Katecheza i spotkania w salkach parafialnych, cotygodniowa niedzielna Msza dla kandydatów do bierzmowania. A jednak w podświadomości pojawia się pytanie, czy nie dałoby się lepiej ich przygotować.

Przygotowanie młodych do Bierzmowania było dla mnie możliwością przyjrzenia się temu jak ja sam współpracuję z Duchem Świętym i Jego darami.

Po latach widzę, że podejście do Bierzmowania było dla mnie jedną z najważniejszych decyzji, wynikających z mojej ŚWIADOMEJ decyzji. Pamiętam, że bardzo tego sakramentu chciałem. Dopiero jednak potem zrozumiałem, jak ważne było to dla mnie wydarzenie. W sumie, to było początkiem wchodzenia w kolejne decyzje dotyczące mojego życia, które już nie podejmowałem sam.

Kiedy na początku roku szkolnego pytałem się moich uczniów, co oni rozumieją przez ten sakrament i w ogóle do czego jest im potrzebny, to pojawiała się często odpowiedź, że przyda się, bo bez niego nie można zawrzeć sakramentalnego małżeństwa. Ale przecież nie o to tu chodzi. Bierzmowanie to nie bilet w kierunku wystrojonego na ślub kościoła. Za tym kryje się coś więcej. Czytaj dalej Bierzmowanie – pójście na całość

Czy Jezus grałby z uczniami w piłkę?

Kiedyś, kiedy byłym dzieckiem, oglądałem w telewizji film o Jezusie. Nie był to słynny film pt. „Jezus z Nazaretu”. Bardziej jeden z takich z niskim budżetem, co nie znaczy, że był to zły film. Z całego tego filmu pamiętam najlepiej ostatnią scenę. Rzecz dzieje się już po Zmartwychwstaniu, akcja przenosi się ze starożytnego Izraela na ulicę amerykańskiego miasta. Z budynku, w otoczeniu dzieci wychodzi Jezus i idą gdzieś swoją drogą.

Przypomniałem sobie tę scenę (naprawdę nie pamiętam tytułu tego filmu) i pojawia mi się pytanie, gdzie i jak jak dzisiaj Jezus mógłby spotykać się z młodymi. Czytaj dalej Czy Jezus grałby z uczniami w piłkę?

Trochę o modlitwie…

Niedawno byłem na nagraniu programu „Ekspres Rodzinny” w TVP. Tematem odcinka, który ukaże się na początku maja, była I Komunia Święta i to, co dalej powinno się dziać w życiu dzieci, które przyjmą komunię.

Oprócz mnie, zaproszona była przemiła rodzinka z podwarszawskiego Józefowa – Mama z trójką przemiłych dziewczynek. Oczywiście, była to niewielka reprezentacja Rodziny, bowiem jest oczywiście Tata i jest również czwórka dzieci, które nie przyjechały na nagranie. W dwóch słowach – rodzina wielodzietna. Mama ze swoimi córeczkami wspaniale opowiadały o tym, czym dla nich jest I Komunia i jak przyżywają wspólnie spędzony czas modlitwy. Bardzo podobało mi się, z jakim przejęciem i radością na twarzy mówiły o swojej rodzinnej modlitwie, wspólnym chodzeniu do kościoła, przeżywania Komunii.

Pomyślałem sobie, jak to jest w ogóle z modlitwą. Czy młodzi w ogóle modlą się? Czy modlą się ze swoimi rodzicami? Czytaj dalej Trochę o modlitwie…