SPOSÓB NA ODMŁADZANIE, CZYLI DARMOWE SPA

Praca wśród młodych, bez względu na to, czy są to dzieciaki z pierwszych klas podstawówki, czy też gimnazjaliści lub licealiści, to  fajny sposób na to, aby samemu poczuć się młodszym – zwłaszcza, jeżeli pozwoli się sobie zrobić razem z nimi coś, co nie jest do końca logiczne.

Młodzi odmładzają, chociaż nie są tego świadomi. Nie chodzi tu oczywiście, o jakieś odmładzanie ciała, zabiegi, liftingi, i temu podobne akcje. Młodzi odmładzają swoim sposobem bycia. Dlatego też praca z nimi daje mi sporo radości. Młodzi, których znam są tacy: jak się śmieją, to dosłownie pełną gębą, jak są smutni, to na poważnie. Gdy czegoś potrzebują, to o tym mówią. Jak są wkurzeni, to już na całego. Jak są skryci, to się kryją i trzeba im pomóc o sobie coś powiedzieć.

Niestety wielu młodych to ludzie poranieni, z trudną historią, z wieloma problemami rodzinnymi, z brakiem akceptacji, ze swoimi nałogami i życiowymi skrzywieniami. Potrzebują, aby ktoś nie tylko powiedział, że są kochani, ale muszą to poczuć. Muszą tego doświadczyć.

Z drugiej strony, jak kochają to też na całego. Wystawiają się ze swoją miłością i tę miłość dają innym. Lubią pracować – tak, lubią, chociaż może tego nie okazują. Tutaj myślę o pracy, jako dawaniu dobra. Wielu moich młodych lubi pomagać, tak zwyczajnie, bezinteresownie. Kiedyś robiłem w parafii festyn rodzinny. Było niesamowicie gorąco, żar lał się z nieba. Za kilka tygodni miały zacząć się wakacje. Poprosiłem moich młodych o pomoc. Faceci zabrali się za rozstawianie sprzętu i rozpalanie wielkiego grilla. Dziewczyny zaczęły wszystko przyozdabiać, zajęły się maluchami, które przyszły ze swoimi rodzicami na festyn, bardzo poważnie podeszły do opieki nad nimi. Któraś z dziewczyn przygotowała wielkie stoisko z malowaniem twarzy. Harcerki, dwoiły się przy wszystkich stoiskach, roznosząc soki i wodę, dbając o ogólny porządek. Chłopcy z siódmych klas tak się zaangażowali w grilla, że płomień był tak wielki jak na ognisku. Tacy są młodzi – idą na maksa. Pod koniec dnia wymiękłem – marzyłem o spaniu. Oni natomiast mieli jeszcze siły, aby wszystko posprzątać i wsunąć niezliczoną ilość kawałków pizzy.

Młodzi są bezpośredni. I dobrze, że tak jest. Mam wrażenie, że z czasem ludzie tracą tę swoją bezpośredniość, bo pojawia się myślenie, że tak nie wypada mówić, bo może ktoś się obrazi, albo, że co może o mnie pomyśleć. I zamiast powiedzieć człowiekowi, że robi coś źle, to zawijamy to w taki papierek różnych niedopowiedzeń, że druga osoba musi się domyślić tego, o co chodzi. Młodzi tego nie mają. Mój siostrzeniec – kilkulatek, bez ogródek mówi o tym, co się mu podoba, a co nie. Jak coś śmierdzi, to śmierdzi. Jak coś jest brzydkie, to brzydkie. Jak coś jest złe, to jest złe. Jak coś jest czarne, to nie jest czerwone. Po drodze, gdzieś w trakcie dorastania tracimy (nie wszyscy) tę umiejętność.

Chciałoby się powiedzieć, że nie wszyscy tacy są. Oczywiście, bo każdy z nas jest inny. Są młodzi ludzie, któruch historia życia jest tak zatruta, że żaden dorosły nie byłby w stanie jej przeżyć. Ale nadal trzeba pamiętać, że są to ludzie pełni dobra.

Jak możemy my, trochę starsi od nich, uczyć się od młodych? I w ogóle czego możemy się uczyć? Z pewnością zaufania i otwartości. Tak przynajmniej na dobry początek.

Jeden komentarz do “SPOSÓB NA ODMŁADZANIE, CZYLI DARMOWE SPA”

  1. Bardzo ładnie napisałeś.
    To jesteś Ty cały Ty.
    Każdy człowiek jest stworzony do czegoś.
    W Twoim przypadku wiem na 100% że PAN wybrał Ciebie do robienia dobrej roboty.
    Pamiętaj ,młodzież To nasza przyszłość.
    Dobrze jak wejdzie w samodzielne życie z bagażem Twoich „nauk”i Twoim podejściem do bliźniego.
    Tak trzymaj SYNU.!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *