Przejdź do treści

Miesiąc: Kwiecień 2019

Czy Jezus grałby z uczniami w piłkę?

Kiedyś, kiedy byłym dzieckiem, oglądałem w telewizji film o Jezusie. Nie był to słynny film pt. „Jezus z Nazaretu”. Bardziej jeden z takich z niskim budżetem, co nie znaczy, że był to zły film. Z całego tego filmu pamiętam najlepiej ostatnią scenę. Rzecz dzieje się już po Zmartwychwstaniu, akcja przenosi się ze starożytnego Izraela na ulicę amerykańskiego miasta. Z budynku, w otoczeniu dzieci wychodzi Jezus i idą gdzieś swoją drogą.

Przypomniałem sobie tę scenę (naprawdę nie pamiętam tytułu tego filmu) i pojawia mi się pytanie, gdzie i jak jak dzisiaj Jezus mógłby spotykać się z młodymi.

Podziel się opinią

Trochę o modlitwie…

Niedawno byłem na nagraniu programu „Ekspres Rodzinny” w TVP. Tematem odcinka, który ukaże się na początku maja, była I Komunia Święta i to, co dalej powinno się dziać w życiu dzieci, które przyjmą komunię.

Oprócz mnie, zaproszona była przemiła rodzinka z podwarszawskiego Józefowa – Mama z trójką przemiłych dziewczynek. Oczywiście, była to niewielka reprezentacja Rodziny, bowiem jest oczywiście Tata i jest również czwórka dzieci, które nie przyjechały na nagranie. W dwóch słowach – rodzina wielodzietna. Mama ze swoimi córeczkami wspaniale opowiadały o tym, czym dla nich jest I Komunia i jak przyżywają wspólnie spędzony czas modlitwy. Bardzo podobało mi się, z jakim przejęciem i radością na twarzy mówiły o swojej rodzinnej modlitwie, wspólnym chodzeniu do kościoła, przeżywania Komunii.

Pomyślałem sobie, jak to jest w ogóle z modlitwą. Czy młodzi w ogóle modlą się? Czy modlą się ze swoimi rodzicami?

Podziel się opinią

Gdy brak mi samoakceptacji…

Niejednokrotnie w ramach rozmów z różnymi ludźmi, czy to tak twarzą w twarz, czy w konfesjonale, pojawia się problem braku akceptacji siebie. Pojawiają się myśli o jakimś braku: czy to o braku materialnym (gdy czegoś fizycznie nie mam), czy też o braku duchowym, osobistym.

Dlaczego piszę o braku? Piszę tak dlatego, że moim bardzo subiektywnym zdaniem, gdy nie ma akceptacji siebie, to jest to stan, gdy człowiek koncentruje się na tym, co jest w nim złe (np. grzesznoszność), słabe, czego być może nie posiada. Możnaby niekiedy postawić znak równości między brakiem akceptacji siebie a nielubieniem swojej osoby. To niestety nie prowadzi do niczego dobrego.

Problem nieakceptacji siebie jest obecny zarówno wśród osób dorosłych, jak i młodzieży i trzeba próbować pomagać im, aby zrozumieli, że nie muszą być idealni, a jedyne co muszą, to pokochać siebie takimi, jacy są.

Podziel się opinią

Być księdzem dla…

To zdjęcie znalazłem, przeszukując dzisiaj dysk w poszukiwaniu fotek z moich święceń. Obok mnie znajduje się mój brat (ten z dużymi zakolami, sięgającymi potylicy :D) oraz grupa moich przyjaciół z Gdańska.

Zdjęcie było zrobione świeżo po moich święceniach w 2014 r.

Dzisiejszy dzień – Wielki Czwartek – zatrzymuje nas szczególnie nad Eucharystią. To ona w naszym życiu jest najważniejsza.

Podziel się opinią

Egzaminy, egzaminy

Jest teraz czas pisania egzaminów.

Niedawno swoje egzaminy pisali gimnazjaliści, teraz piszą uczniowie klas ósmych, a niebawem będą matury. Jest trochę nerwów, napięcia przed egzaminem. Chyba więcej jest tego wśród dorosłych… młodzi do tego podchodzą spokojniej.

Podziel się opinią

Co Papieże mówią o młodych? No to zaczynamy!

Gdyby tak spróbować zebrać teksty Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka skierowane do mlodzieży, to zebrałaby się pewnie niezłej wielkości księga (albo i więcej). Mówię tu o wszystkich rozmowach, wywiadach, kazaniach, spotkaniach z młodymi, orędziach, katechezach, wypowiedziach o i do młodych. Pewnie wystarczyłoby tylko zatrzymać się na tekstach papieskich ze Światowych Dni Młodzieży, aby móc coś powiedzieć o podejściu Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka do młodych ludzi.Ale gdzie ich szukać?

1 Komentarz